środa, 18 czerwca 2014

One Shot III. (Chanyeol x ?) KONIEC

                   Part3                                                
One Shot (Chanyeol x ?)
‘’Ja nie jestem wcale taki niski !
To ty jesteś jak drabina Hyung!’’

-U-umm..Hyung bo ja muszę Ci coś powiedzieć..
-Hmmm?? Coś się stało młody?? –spytałem zaciekawiony.
-Bo ja..ja ..no tego..chciałem Ci ..powiedzieć, że …- L.Joe jąkał się co ja oczywiście uznawałem za cholernie słodkie . Bóg tak chciał ,że tuż nad ramieniem chłopaka znajdował się kren o , który zahaczył ,gdy się poprawiał . Z deszczownicy poleciała woda , która oblała Byunhun’a .Czym prędzej poderwał się do góry i ze zdziwienia uchylił usta w sexsowny sposób. Wyglądał tak strasznie podniecająco w tamtej chwili..tak bardzo..bardzo ,że gdy tylko na niego spojrze to..
-Kurwa !...-zakląłem czując ,że podnieciłem się na ten widok.
-C-co się stało hyung?
-He..he…-już miałem coś powiedzieć ,gdy do naszych uszu dobiegło donośne pukanie. Obydwoje zwróciliśmy wzrok w stronę drzwi zza ,których usłyszeliśmy skomlenie.
-Cha~nye~ol’ku mój kooo~chany wyjdź juu~~ż !-Bez problemu rozpoznałem ten głos.Baekhyun. Wstałem ,a zdezoriętowany  L.Joe popatrzył się na mnie ale tylko na ułamek sekundy ,gdyż odwrócił wzrok w drugą stronę cały czerwony i jak poparzony wybiegł z łazienki owijając się ręcznikiem i po drodze biorąc swoje rzeczy. Zdziwiony wyszedłem z wanny i stanąłem tuż przy framudze otwartych drzwi.
-Ooo~~oo Chanie coo~~o mu zrobiłeś??Wyznałeś ,że jednak woo~~olisz mnie??-Poczułem jak ręce Baekhyun’una wędrują po mojej nagiej i mokrej od wody klacie.-Uups..chyba wiem czemu uciekł hi hi .Chociaż ja to bym się raczej cieszył widząc coś takiego..-zacmokał i wskazał na mojego nabrzmiałego i stojącego na baczność penisa. –Mmm..
-Kurwa ! –dopiero teraz zdałem sobie sprawę ,że stoję całkiem nagi i obmacywany przez Hyung’a.
-Może tak Ci ulżyć kochanie?~~
-Wypierdalaj kurwa zboczeńcu jebany !! –krzyknąłem odpychając go od siebie i czym prędzej zatrzaskując mu drzwi od łazienki przed nosem.-Kiedy ten głupi ręcznik spadł..będę musiał  to wszystko wyjaśnić, ale teraz trzeba coś  z tym zrobić..-chwyciłem za swojego członka i zacząłem poruszać ręką w wolnym tempie . Przed oczami miałem widok mokrego i sexownego ciała Joe więc zacząłem poruszać ręką szybciej ,a po kilkunastu minutach doszedłem z cichym jękiem zadowolenia. Wstałem ,wysuszyłem i ubrałem aby nie paradować nago po dormie ,a następnie skierowałem się do swego pokoju. Po drodze mijałem pokój Kai’a z ,którego dobiegały dziwnie dźwięki więc postanowiłem to sprawdzić. Jak najciszej potrafiłem podszedłem do nieco uchylonych drzwi i zajrzałem do środka. Zamurowało mnie gdy ujrzałem co dzieje się w środku. Jongin pochylał się nad moim aniołkiem całując go po szyi ,ręce trzymał mu zakneblowane w mocnym uścisku nad głową,a kolanem ocierał się o krocze niższego .Stałem jak słup soli i nie miałem pojęcia co zrobić . W pewnym momencie L.Joe odwrócił głowę w stronę drzwi zauważając mnie wypowiedział nieme ‘’Pomóż mi Hyung, proszę..’’,a z jego oczy poleciały łzy. Nie wytrzymałem i wparowałem do środka z impetem.
-Kai ty skurwielu !Jak możesz mu to robić ! –chwyciłem go mocno za ramię i odepchnąłem od Hyun’a. Kai spojrzał na mnie ze zdziwieniem nie mogąc uwierzyć ,że to widziałem. Czym prędzej wziąłem aniołka na ręce wychodząc z pokoju tego dupka. Otworzyłem drzwi od swojego pokoju i jak najlżej położyłem chłopaka na łóżku przytulając mocno.-Cii już dobrze ..jestem przy tobie ..ciii-powtarzałem kołysając się lekko z chłopakiem wtulonym we mnie.-Już dobrze. Czy ten debil zrobił Ci coś mały??
-N-nie ..dziękuję Ci ,że mnie uratowałeś Hyung.-chłopak wtulił się we mnie mocniej mrucząc przy tym jak kotek.
-Heh cieszę się ,że nic Ci się nie stało młody.Ah chciałeś mi coś powiedzieć ,pamiętasz?
-Um..tak . Bo ja ..-popatrzył mi prosto w oczy i wypowiedział .- Kocham Cię Hyung.
-M-młody ty na poważnie ??
-T-tak..rozumiem,że może to być dla Ciebie śmieszne i głupie ale ja nap..mmhmhp –nie zdążył dokończyć ponieważ pocałowałem go namiętnie i przytuliłem do siebie jeszcze mocniej.
-Kocham Cię młody i to od czasu ,gdy jeszcze nie byłem w Exo.-wypowiedziałem ,a ten zarzucił mi ręce na kark przyciągając do pocałunku.Ręce wsunąłem pod koszulkę  młodszego zahaczając o sutki ,a następnie się jej pozbyłem rzucając w kąt.Dopiero co zaczęliśmy ,a ja już byłem cholernie podniecony .Jak najszybciej się dało zerwałem z niego bokserki i włożyłem w niego dwa palce na co jęknął przeciągle .Dołożyłem jeszcze trzeciego i czwartego ,a następnie zastąpiłem palce czymś zdecydowanie większym .Wszedłem w niego do końca ale nie poruszałem się ,gdyż nie chciałem sprawić mojemu aniołkowi bólu. Po chwili sam zaczął nabijać się na mojego penisa i prosił o więcej ,więc mu to dałem. Poruszałem się w nim szybko ,a ten jęczał tuż do mojego ucha . Pochyliłem się nad młodszym i pocałowałem namiętnie ,a kilka sekund po tym doszedłem razem z nim. L,Joe krzyknął moje imię ,a ja jedynie się uśmiechnąłem i przytuliłem go do siebie całując w czoło. Już chciałem z niego wyjść ,ale Byun zatrzymał mnie.
-Uh..P-proszę zostańmy tak jeszcze chwilę..-powiedział słodko ,a ja oczywiście zgodziłem się na to .Leżeliśmy tak wtuleni w siebie jeszcze jakieś 10 minut , gdy niższy zasnął ,a ja tuż za nim.
*Dzień wyjazdu Teen Top i zakończenie kręcenia *
-Uwaaaaa!Ja nie chcę wracać ! –płakał Chunji w ramionach Niel’a,który  próbował go jakoś pocieszyć ale nie wychodziło mu to. C.A.P rozmawiał z Suho ,Ricky biegał po polu za motylem, a Changjo żegnał się ze wszystkimi i zajadał lizaka ,którego dostał od Sehun’a. Ja natomiast przytulałem moje szczęśnie nie chcąc go oddać.
-Hyung muszę już iść.- powiedział smutno z zaszklonymi oczyma. Chwyciłem czapkę ,którą miałem na głowie za jej daszek i zasłoniłem nią swoją i L.Joe twarz całując go tak ,aby nikt nas nie zobaczył.
-Nie martw się młody wszystko będzie dobrze tylko pamiętaj ,że ja Cię będę zawsze kochać. –powiedziałem uśmiechając się .Chłopak złapał mnie rękami za kark ,aja złapałem go w pasie podnosząc lekko do góry i przytulając. – Pamiętaj o mnie kochanie..
-Hyung wiesz ,że Cię kocham i nigdy nie zapomnę !-krzyknął szczęśliwy  i wyskoczył z mojego uścisku na ziemię.
-Hehe wiem,wiem. –ruszyliśmy w stronę naszych przyjaciół ,którzy czekali już pod vanem.-Ale wiesz najbardziej  to ja uwielbiam ten twój wzrost. Tak słodko wyglądasz przy mnie, ale kiedyś to mi kręgosłup wysiądzie od tego schylania ! Hahah.- zażartowałem ,a ten w odpowiedzi tupnął nogą i rzekł.
-Ja nie jestem wcale taki niski !To ty jesteś jak drabina Hyung! –Gdy dotarliśmy do vana ByunHyun wspiął się na palcachi cmoknął mnie w policzek , a następnie odbiegł do przyjaciół machając mi aż do momentu w ,którym zniknął w wnętrznościach pojazdu . Hehe tak jak za naszym pierwszym spotkaniem.Pomyślałem i podszedłem do mojego zespołu szczęśliwy ,że mam ich i moje szczęście o ,którym tyle marzyłem. Spojrzałem w niebo i rzekłam do siebie.- Marzenia jednak się spełniają..


                                   KONIEC.
Ummm..mam nadzieje,że nie macie mi za złe ,że tak dawno nic nie dodawałam ale po prostu czasu nie miałam :<Sami wiecie koniec roku ,poprawy ,zaliczenia itd. No ale jest i ostatnia część opowiadania o Chanyeol'u i L.Joe .Mam nadzieję ,że się podobało i będziecie czytać mojego bloga dalej ^^

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz