Part2
One Shot (Chanyeol x ?)
‘’Ja nie jestem wcale
taki niski !
To ty jesteś jak
drabina Hyung!’’
-Witajcie chłop..cyyyy!!??Co tu
się stało??! –w salonie nagle znaleźli się nasi menadżerowie , którym ukazał
się dość nietypowy obrazek ,a mianowicie to ja siedziałem na stercie czterech
ciał z lampą w ręce, które ledwo co oddychały , Suho i C.A.P tłumaczyli L.Joe
jak się zabezpieczyć przed niechcianym dzieckiem ze mną, D.O oglądał yaoi ,
Baekhyun płakał cały umazany eyeliner’em, a Niel i Chunji robili wielki facepalm
nad naszą głupotą. Menadżer Teen Top aż musiał złapać się ramienia kolegi z
fachu ,aby nie upaść na ziemię bo nagle zrobiło mu się słabo.-W-wytłumaczcie mi
co się tu do cholery wyrabia !! Zostawiliśmy was tylko na półtorej godziny
!Półtorej ! Czy to aż tak długo ??!! Suho i C.A.P to wy tu jesteście liderami powinniście
ich uspokoić ! Ja rozumiem,że Jun Myeon może mieć z tym problem
ale ty Min-soo..
Eh macie tu posprzątać ,ogarnąć się i
przygotować kolacje . Potem grzecznie pójdziecie do swoich pokoi i zaśniecie .
Jasnę?-odpowiedziała mu głucha cisza.-JASNE?!
-T-tak !-krzyknęliśmy wspólnie lekko przerażeni zachowaniem
menadżera .
-Dobrze , a teraz do roboty. Żegnam was. Chodź Andy wszystko
będzie dobrze. * Andy to imie menadżera Teen Top ;3 .przyp.autorki*
Jak kazano tak zrobiliśmy po ogarnięciu salonu to na mnie
spadł obowiązek wyżywienia tych szympansów co zachować się nie umieją i tylko
sex im w głowie. Ehhh … no cóż trza się zabrać do gotowania. Hmm..co by tu ugotować.Sundae??Oden??
A może Gimbap ??..O wiem ! Dakkangjung będzie idealne ! W Momocie gdy
wyciągałem potrzebne mi składniki poczułem lekkie szarpnięcie za rękaw bluzy.
Kiedy tylko się odwróciłem me spojrzenie napotkało śliczne ciemno brązowe
tęczówki.
-Hm? Coś się stało mały??
-Bo ja..ja .. no..pomyślałem ,że może..MożechaciałbyśabymCipomógł?-wypowiedział
to tak szybko ,że nie zrozumiałem więc zrobiłem zdziwioną minę i spytałem
ponownie.
-Przepraszam ale mógłbyś powtórzyć tylko wolniej i patrząc
na mnie?? –chwyciłem lekko jego podbródek i zwróciłem w kierunku swojej twarzy
. Na policzkach Lee pojawiły się słodkie rumieńce .
-Umm..chciałbyś ,abym pomógł Ci w gotowaniu Hyung??
-Hehe i to było aż takie straszne? Oj młody , młody czasem
to ja Cię kompletnie nie rozumiem. A wracając do twego pytania to chętnie
skorzystam z twej propozycji. – uśmiechnąłem się nonszalancko i mrugnąłem do
niego , a ten podskoczył ze szczęścia i czym prędzej ubrał różowy fartuszek naszej
zespołowej Ummy. Zaczęliśmy gotować i powiem wam ,że zgrany z nas duet. Po 35
minutach kolacja była gotowa więc zawołałem resztę , która zamulała w salonie. Wpadli
do jadalni jak wygłodniałe zwierzęta zrucające się na swoją ofiarę ,którą było
przygotowane przeze mnie i Byunghun’a jedzenie.Po skończonym posiłku podziękowaliśmy i
wrzuciliśmy naczynia do zmywarki , którą następnie włączyliśmy .
-Heeej chłopaki mam pomysł ~~ -zajęczał Sehun wstając z
krzesła . O nie to się ,źle skończy on zawsze ma głupie pomysły…- Aby
zaoszczędzić czasu wymyśliłem ,abyśmy się umyli w parach . ^^
-Hmm..przyznam Ci Sehun-ah to bardzo dobry pomysł
.-odpowiedział mu Baekhyun z chytrym uśmieszkiem . –Więc mój drogi Chanyeol’ku
widzimy się w łazience specjalnie dla Ciebie ubiorę się w te obcisłe bokserki
abyś pomógł mi je ściągnąć :* -Hyung posłał w moim kierunku buziaka ,a mi momentalnie
zrobiło się niedobrze.Gdy nagle mnie olśniło..
-Hehe wybacz mi Bekon ale ja nie jestem z tobą w pokoju tylko
Chunji . Ja swój dzielę z L.Joe .
-A-ale ..- zacmokał bliski płaczu .
-Chodź Hyung idziemy się umyć ! –pociągnął starszego od
siebie Chunji do łazienki .
-No dobrze to było troszkę dziwne …ale Sehun ma rację tak
będzie szybciej , a przynajmniej poznamy
się bliżej hehe .- zaśmiał się C.A.P i ruszył do drugiej łazienki wraz z Suho .
Ricky poszedł z Kai’em, Changjo z Sehun’em, D.O z Niel’em , a ja z moim
ukochanym.
*Podczas
podróży do łazienki nr.6*
- Hyung jak to jest , że macie tu aż sześć łazienek??
-No widzisz mój drogi Byunghun’ku to bardzo dłuuuuuga i skomplikowana
historia pełna wrażeń i niezapomnianych czynów. –starałem się go rozbawić więc
zacząłem wymyślać wstęp do opowiadania i gestykulować wszystkie słowa rękami.
A gdy zrobiłem krótką przerwę ,aby złapać powietrze usłyszałem cichy chichot
tuż koło mnie tylko zdecydowanie niżej . –Przechodząc do sedna mej opowieści to
chłopaki po prostu nie wyrabiali się w jednej łazience ,a gdy przyjeżdżali exo –m
to było jeszcze gorzej więc wybudowali nam sześć ,koniec . –przystanąłem przed
ciemno brązowymi drzwiami i otworzyłem je wpuszczając młodszego przodem. –A to
właśnie jest moja łazienka. Sam urządzałem hehe jak Ci się podoba?
-Woow ale ładnie ~! –Pisnął i zaczął rozglądać się po
pomieszczeniu. No cóż przyznam , że wnętrze było naprawdę ładnie urządzone.
Ściany pomalowane na jasny szary, do tego drewniane dodatki ,wanna obłożona
czarnym drewnem dookoła w rogu pokoju , a naprzeciwko spory prysznic .Na
ścianie przy szafce na której znajdowała się umywalka było ogromne lustro na
całą jej powierzchnię.
Podszedłem do L.Joe i poczochrałem lekko jego czerwioniutkie
jak pomidorek włoski. W dotyku były takie mięciutkie.
-No już przestań się tak zachwycać tylko rozbieraj się
..-rzekłem podchodząc do wanny i puszczając lekko ciepłą wodę. Moja ulubiona.
Po wykonaniu czynności zwróciłem wzrok w stronę stojącego za mną chłopaka , który
nawet nie ściągnął czapki z głowy. Ehh cóż za ciężkie dziecko . –No , no
rozbieraj się bo jak nie to ja Cię rozbiorę .-zażartowałem ,a on spalił
buraka. Zaśmiałem się, wyprostowałem i
zacząłem ściągać czarną bluzę z kapturem przez głowę pod , którą miałem mocno
dopasowaną bokserkę , która ukazywała moją dobrze zbudowaną klatkę piersiową. Ją
również ściągnąłem i rzuciłem gdzieś w kąt pomieszczenia. Złapałem za klamrę od
paska rozpinając ją powoli , a kątem oka obserwując młodszego rapera. Ściągał
właśnie bluzę . Gdy ubranie znalazło się w jego dłoniach położył je na półce i
zaczął ściągać obcisłe rurki. Nie mogłem oderwać od niego wzroku był idealny w
każdym calu. Blada skóra jak u porcelanowej laleczki i drobna budowa . Zsunąłem
z siebie spodnie wraz z bokserkami ,a następnie owinąłem ręcznik wokół bioder
czekając na chłopaka.Stał do mnie tyłem więc ,gdy ściągał bokserki ujrzałem go
całkiem gołego jak go Pan Bóg stworzył. Owinął się ręcznikiem ,a ja poczułem,
że pewna rzecz znajdująca się pod ręcznikiem budzi się do życia.-Kurwa nie
teraz…tylko nie teraz..-mamrotałem pod nosem.
-Coś mówiłeś Hyung??-zaciekawił się.
-N-nie chodź już bo woda wystygnie .-rzekłem i czym
prędzej wszedłem do wanny ,a on tuż za mną. –Usiądź do mnie plecami Joe. –rozkazałem
,a on zrobił jak powiedziałem . Zamoczyłem ręce w wodzie ,a następnie dotknąłem
nimi jego pleców lekko masując .Wylałem na dłonie trochę szamponu o zapachu
kokosu i zacząłem czochrać mu włosy na , których już po chwili pojawiło się mnóstwo
piany. Niestety płyn z szamponu spłynął prosto do oka aniołka , który syknął z
bólu. Odwróciłem go w swoją stronę tak ,że nogi miał na moich biodrach ,a ja
czym prędzej zmyłem pianę i płyn. Następnie opłukałem dokładnie oko i spytałem.
–Wszystko dobrze?? Piecze jeszcze??.–Ten słysząc mój głos otworzył powoli oczy
przecierając je uprzednio ,a ja zbliżyłem swą twarz bliżej jego. Dzieliły nas
dosłownie centymetry. Nasze klatki dotykały się . Złapałem jego głowę w dłonie
i oglądnąłem dokładnie lekko zaczerwienione miejsce. –Uff to
naszczęście nic
poważnego.
-U-umm..Hyung bo ja muszę Ci coś
powiedzieć…
I jak podoba się drugą część?? Jeżeli chcecie trzecią to
piszcie w komach ^^ ~Kui

