Biegłem tak szybko jak tylko dałem radę w zupełnie nie
znanym mi kierunku.Po policzkach wciąż spływały mi łzy ,które leciały jeszcze
bardziej ,gdy przed oczami ukazywał mi się widok uśmiechniętej dziewczyny i
rodziców Jin’a. Gdy zoriętowałem się , że jestem po środku ciemnego i strasznie
wyglądającego lasu zadrzałem. Opadłem z wycieczenia na ziemię patrząc na ręce,
które miałem we krwi i ranach , które jak wy wnioskowałem
musiały powstać podczas prób usunięcia z drogi gałęzi drzew .Skuliłem się
jeszcze bardziej i zasłoniłem dłońmi twarz. Musiałem wyglądać teraz pewnie
bardzo żałośnie . Z mojej prawej strony usłyszałem trzask łamanych gałęzi. Czym
prędzej postawiłem się do pionu patrząc w stronę z , której dobiegł kolejny trzask.
-K-kto tam jest??!! Nie chowaj się !!-zamknąłem oczy z
przerażenia ,a gdy poczułem czyjąś dłoń na mym ramieniu czym prędzej je
otworzyłem
-V głupku wiesz jak się o Ciebie martwiliśmy !!?? Coś ty
sobie wyobrażał uciekając do tego cholernego lasu !?
-R-rapMoon to ty..
-No ja, a kto inny debilu ?Wilk?? Jak Jin Cię tylko zobaczy
to chyba umrze Z przerażenia.Chodźmy już.-nieźle wkurzony Hyung złapał mnie za
nadgarstek i pociągnął w stronę z , której przyszedł…
*Jin pov*
-Co wy sobie do cholery
wyobrażacie?! Zapraszacie nas do domu i pieprzycie o jakiejś narzeczonej od
siedmiu boleści!! Przez was Tae uciekł i może sobie coś zrobić !
-Jin spokojnie . Temu chłopakowi
nic nie będzie. Rozumiem , że to twój przyjaciel ,ale jesteś w tym wieku w ,
którym trzeba pomyśleć o założeniu rodziny , a z Hyueri zawsze się dobrze
dogadywałeś i do tego ona jest w Tobie zakochana !! Czemu ten dzieciak ,aż tak
bardzo Cię obchodzi i martwisz się tylko o niego ?!
-Pytasz się czemu?? To Ci
od powiem najprościej jak się da ..—nachyliłem się nad moja rodzicielką i
powiedziałem jej prosto w twarz-.. Kocham go.-wy powiedziałem te dwa słowa i
wyszedłem z pomieszczenia zostawiając ją i ojca samych.
-Jin!!Poczekaj chcę z Tobą
porozmawiać !
-Czego chcesz Hyueri? –rzekłem do
dziewczyny z groźną miną, a on się lekko odsunęła i wyszeptała.
-Jin..ja ko..cham.
-Co??
-Kocham Cię !!
-I co myślisz , ze to mnie
zatrzyma wpadniemy Sobie w ramiona i zostaniemy szczęśliwą rodziną z dziećmi??
To się mylisz me serce należy tylko i wyłącznie do jednej osoby. Żegnam.
Wyszedłem za bramy posiadłości
rozglądając się nerwowo myśląc , że ujrzę mojego TaeTae. Wyciągnąłem komórkę
sprawdziłem , która była godzina i czy nie mam przypadkiem jakiś wiadomości od
chłopaków ,którzy ruszyli w poszukiwaniu młodszego. Mój wzrok utkwił na uśmiechniętej
twarzy V ,który widniał na mojej tapecie. Dobrze pamiętałem dzień w , którym zrobiłem
to zdjęcie , a mianowicie było to nasze pierwsze spotkanie .Wyglądał wtedy tak
niewinnie i słodko.
-Heh Tae jak mogłeś w ogóle pomyśleć
,że ona ma u mnie jakiekolwiek szanse. Przecież kocham tylko Ciebie..
-Jin ! Znalazłem go !! –słysząc głos
RapMoon’a z daleka czym prędzej rzuciłem się w bieg i w sekundę byłem przy
zmarzniętym i całym poranionym chłopaku.
-J-jin Hyung ja..
-Cicho! –krzyknąłem i przeżuciłem
go sobie przez ramię niosąc do mojej sypialni. Rzuciłem chłopaka na łóżko i
zamknąłem drzwi na zamek.- Taehyung- powiedziałem oschle i podszedłem bliżej i
niego- Wiesz jak się o Ciebie martwiłem palancie !! Myślałem ,że coś Ci się
stanie albo co najgorsze zgwałci
!-przytuliłem go mocno i pocałowałem delikatnie w czoło- Nie uciekaj mi już tak
głuptasie.
-P-przepraszam Cię Hyung ale
twoja mama powiedziała , że…
-Ona mnie nie obchodzi . Zależy
mi tylko i wyłącznie na Tobie !Kocham Cię TaeTae i nie zapominaj o tym skarbie.
-H-hyung..- w oczach niższego
zebrały się łzy- ..Kocham Cię !! – V przyciągnął mnie do siebie i pocałował .
-A teraz się rozbieraj .
-J-jin Hyung ale twoi rodzice ,chłopaki
i ta dziewczyna są tu..
-Hm?? A co oni mają do tego , że
chcę opatrzeć swojego chłopaka?? –spojrzałem mu w oczy ,a on spalił buraka
zakrywając twarz poduszką. Hehe słodziak pomyślałem.- No już rozbieraj się !
–widząc , że nie zareagował postanowiłem mu nieco pomóc w tej czynności. Ale
tylko ‘’troszeczkę’’. Wziąłem apteczkę ,którą położyłem po prawej stronie
chłopaka i siadłem mu na biodrach. Tae wzdrygnął się pod moim ciężarem ale
dalej nie zabrał poduszki. Postanowiłem rozpocząć swoją małą zabawę. Włożyłem
dłonie pod koszulkę młodszego lekko podsuwając ją do góry . Widząc cały
poraniony brzuch i tors aż syknąłem . Schyliłem się i zacząłem lizać po ranach
najpierw na brzuchu powoli idąc do góry . Gdy znalazłem się na wysokości jego
sutków polizałem jednego , a z ust TaeTae wydobył się stłumiony poduszką jęk .
Podniosłem się lekko i odrzuciłem przedmiot zasłaniający czerwoną twarz V.
Ponownie nachyliłem się nad nim
ale tym razem pocałowałem go namiętnie w usta ,a ona zarzucił mi ręce na kark
jęcząc podczas pocałunku. Moje ręce powędrowały do spodni chłopaka , które
natychmiast wylądowały gdzieś w kącie wraz z bokserkami. Oderwałem się od niego
i spojrzałem na ciało wijące się z rozkoszy pode mną. Taehyung wyglądał
strasznie seksownie i podniecająco. Był w samej koszulce podciągniętej do góry
, którą trzymał w zębach aby nie opadła, lekko zmrużone oczy, czerwone poliki,
rozczochrane włosy i ten wzrok . Ahhh
poczułem jak w spodniach robi mi się ciasno więc czym prędzej je zdiołem jak i
koszulkę oraz bokserki. Przyłożyłem trzy palce do ust młodszego ,a on wziął je
do ust i poślinił . Po chwili wyciągnąłem je i włożyłem w niego najpierw jeden
,a następnie drugi i trzeci. Gdy tylko uznałem , że jest gotowy ,a
wy wnioskowałem to z tego , że sam zaczął nabijać się na nie i strasznie wiercić
włożyłem w niego mojego penisa i poczekałem ,aż się przyzwyczai do jego obecności.
-J-jin poroszę…proszę Cię…-słysząc
to zacząłem się w nim poruszać coraz szybciej. Po kilku pchnięciach , gdy byłem
pewien , że za chwilę dojdę pochyliłem się nad chłopakiem całując go , a po
chwili obydwoje doszliśmy .
-J-jin Hyung …Ahh!!-opadłem tuż
obok młodego przytulając go do siebie i czochrając włosy .
-Słodki jesteś wiesz hihi .
Kocham Cię ty mój idioto.
-Ja Ciebie też kocham Hyung !! ♥
*w tym samym czasie w jadanie*
Przy stole siedzą Pani Kim, Pan Kim, Hyueri , JungKook, RapMoon, Jimin,
Suga i J-Hope w kompletnej ciszy nasłuchując się dźwiękom dochodzących z
sypialni kochanków. Gdy nagle ciszę przerwał J-Hope wyciągając z ust lizaka
wstał i rzekł:
-My tak mamy codziennie ale dobrze , że ściany w dormie są grubsze niż tu i
trochę ściszają jęki TaeTae…no ale cóż trza przyznać Taehyung ma zajebisty głos
czy to śpiewa czy jęczy hehe!
CDN
Więc tak chciałabym was najmocniej przeprosić ,że tak długo nic tu nie
dodawałam i w ogóle . Ale dziękuję Xero V za komentowanie i wsparcie mnie do
dalszego pisania . Planuje na to opowiadanie jeszcze jedną lub dwie części. Mam
nadzieję , że spodobało wam się i lubicie to co piszę ^^ Czekam na zamówienia
:3
Xero V Specjalnie Dla Ciebie W Ramach Podziękowania Dodaje Tą Część Właśnie
Dziś :* ~~Kui


