niedziela, 23 marca 2014

''Z Kim Z Zespołu Byś Się Umówił ?'' IV

Biegłem tak szybko jak tylko dałem radę w zupełnie nie znanym mi kierunku.Po policzkach wciąż spływały mi łzy ,które leciały jeszcze bardziej ,gdy przed oczami ukazywał mi się widok uśmiechniętej dziewczyny i rodziców Jin’a. Gdy zoriętowałem się , że jestem po środku ciemnego i strasznie wyglądającego lasu zadrzałem. Opadłem z wycieczenia na ziemię patrząc na ręce, które  miałem  we krwi i ranach , które jak wy wnioskowałem musiały powstać podczas prób usunięcia z drogi gałęzi drzew .Skuliłem się jeszcze bardziej i zasłoniłem dłońmi twarz. Musiałem wyglądać teraz pewnie bardzo żałośnie . Z mojej prawej strony usłyszałem trzask łamanych gałęzi. Czym prędzej postawiłem się do pionu patrząc w stronę  z , której dobiegł kolejny trzask.
-K-kto tam jest??!! Nie chowaj się !!-zamknąłem oczy z przerażenia ,a gdy poczułem czyjąś dłoń na mym ramieniu czym prędzej je otworzyłem
-V głupku wiesz jak się o Ciebie martwiliśmy !!?? Coś ty sobie wyobrażał uciekając do tego cholernego lasu !?
-R-rapMoon to ty..
-No ja, a kto inny debilu ?Wilk?? Jak Jin Cię tylko zobaczy to chyba umrze Z przerażenia.Chodźmy już.-nieźle wkurzony Hyung złapał mnie za nadgarstek i pociągnął w stronę z , której przyszedł…

*Jin pov*
-Co wy sobie do cholery wyobrażacie?! Zapraszacie nas do domu i pieprzycie o jakiejś narzeczonej od siedmiu boleści!! Przez was Tae uciekł i może sobie coś zrobić !
-Jin spokojnie . Temu chłopakowi nic nie będzie. Rozumiem , że to twój przyjaciel ,ale jesteś w tym wieku w , którym trzeba pomyśleć o założeniu rodziny , a z Hyueri zawsze się dobrze dogadywałeś i do tego ona jest w Tobie zakochana !! Czemu ten dzieciak ,aż tak bardzo Cię obchodzi i martwisz się tylko o niego ?!
-Pytasz się czemu?? To Ci od powiem najprościej jak się da ..—nachyliłem się nad moja rodzicielką i powiedziałem jej prosto w twarz-.. Kocham go.-wy powiedziałem te dwa słowa i wyszedłem z pomieszczenia zostawiając ją i ojca samych.
-Jin!!Poczekaj chcę z Tobą porozmawiać !
-Czego chcesz Hyueri? –rzekłem do dziewczyny z groźną miną, a on się lekko odsunęła i wyszeptała.
-Jin..ja ko..cham.
-Co??
-Kocham Cię !!
-I co myślisz , ze to mnie zatrzyma wpadniemy Sobie w ramiona i zostaniemy szczęśliwą rodziną z dziećmi?? To się mylisz me serce należy tylko i wyłącznie do jednej osoby. Żegnam.

Wyszedłem za bramy posiadłości rozglądając się nerwowo myśląc , że ujrzę mojego TaeTae. Wyciągnąłem komórkę sprawdziłem , która była godzina i czy nie mam przypadkiem jakiś wiadomości od chłopaków ,którzy ruszyli w poszukiwaniu młodszego. Mój wzrok utkwił na uśmiechniętej twarzy V ,który widniał na mojej tapecie. Dobrze pamiętałem dzień w , którym zrobiłem to zdjęcie , a mianowicie było to nasze pierwsze spotkanie .Wyglądał wtedy tak niewinnie i słodko.
-Heh Tae jak mogłeś w ogóle pomyśleć ,że ona ma u mnie jakiekolwiek szanse. Przecież kocham tylko Ciebie..
-Jin ! Znalazłem go !! –słysząc głos RapMoon’a z daleka czym prędzej rzuciłem się w bieg i w sekundę byłem przy zmarzniętym i całym poranionym chłopaku.
-J-jin Hyung ja..
-Cicho! –krzyknąłem i przeżuciłem go sobie przez ramię niosąc do mojej sypialni. Rzuciłem chłopaka na łóżko i zamknąłem drzwi na zamek.- Taehyung- powiedziałem oschle i podszedłem bliżej i niego- Wiesz jak się o Ciebie martwiłem palancie !! Myślałem ,że coś Ci się stanie albo co najgorsze  zgwałci !-przytuliłem go mocno i pocałowałem delikatnie w czoło- Nie uciekaj mi już tak głuptasie.
-P-przepraszam Cię Hyung ale twoja mama powiedziała , że…
-Ona mnie nie obchodzi . Zależy mi tylko i wyłącznie na Tobie !Kocham Cię TaeTae i nie zapominaj o tym skarbie.
-H-hyung..- w oczach niższego zebrały się łzy- ..Kocham Cię !! – V przyciągnął mnie do siebie i pocałował .
-A teraz się rozbieraj .
-J-jin Hyung ale twoi rodzice ,chłopaki i ta dziewczyna są tu..
-Hm?? A co oni mają do tego , że chcę opatrzeć swojego chłopaka?? –spojrzałem mu w oczy ,a on spalił buraka zakrywając twarz poduszką. Hehe słodziak  pomyślałem.- No już rozbieraj się ! –widząc , że nie zareagował postanowiłem mu nieco pomóc w tej czynności. Ale tylko ‘’troszeczkę’’. Wziąłem apteczkę ,którą położyłem po prawej stronie chłopaka i siadłem mu na biodrach. Tae wzdrygnął się pod moim ciężarem ale dalej nie zabrał poduszki. Postanowiłem rozpocząć swoją małą zabawę. Włożyłem dłonie pod koszulkę młodszego lekko podsuwając ją do góry . Widząc cały poraniony brzuch i tors aż syknąłem . Schyliłem się i zacząłem lizać po ranach najpierw na brzuchu powoli idąc do góry . Gdy znalazłem się na wysokości jego sutków polizałem jednego , a z ust TaeTae wydobył się stłumiony poduszką jęk . Podniosłem się lekko i odrzuciłem przedmiot zasłaniający czerwoną twarz V.
Ponownie nachyliłem się nad nim ale tym razem pocałowałem go namiętnie w usta ,a ona zarzucił mi ręce na kark jęcząc podczas pocałunku. Moje ręce powędrowały do spodni chłopaka , które natychmiast wylądowały gdzieś w kącie wraz z bokserkami. Oderwałem się od niego i spojrzałem na ciało wijące się z rozkoszy pode mną. Taehyung wyglądał strasznie seksownie i podniecająco. Był w samej koszulce podciągniętej do góry , którą trzymał w zębach aby nie opadła, lekko zmrużone oczy, czerwone poliki, rozczochrane włosy i  ten wzrok . Ahhh poczułem jak w spodniach robi mi się ciasno więc czym prędzej je zdiołem jak i koszulkę oraz bokserki. Przyłożyłem trzy palce do ust młodszego ,a on wziął je do ust i poślinił . Po chwili wyciągnąłem je i włożyłem w niego najpierw jeden ,a następnie drugi i trzeci. Gdy tylko uznałem , że jest gotowy ,a wy wnioskowałem to z tego , że sam zaczął nabijać się na nie i strasznie wiercić włożyłem w niego mojego penisa i poczekałem ,aż się przyzwyczai do jego obecności.
-J-jin poroszę…proszę Cię…-słysząc to zacząłem się w nim poruszać coraz szybciej. Po kilku pchnięciach , gdy byłem pewien , że za chwilę dojdę pochyliłem się nad chłopakiem całując go , a po chwili obydwoje doszliśmy .
-J-jin Hyung …Ahh!!-opadłem tuż obok młodego przytulając go do siebie i czochrając włosy .
-Słodki jesteś wiesz hihi . Kocham Cię ty mój idioto.
-Ja Ciebie też kocham Hyung !!

*w tym samym czasie w jadanie*
Przy stole siedzą Pani Kim, Pan Kim, Hyueri , JungKook, RapMoon, Jimin, Suga i J-Hope w kompletnej ciszy nasłuchując się dźwiękom dochodzących z sypialni kochanków. Gdy nagle ciszę przerwał J-Hope wyciągając z ust lizaka wstał i rzekł:
-My tak mamy codziennie ale dobrze , że ściany w dormie są grubsze niż tu i trochę ściszają jęki TaeTae…no ale cóż trza przyznać Taehyung ma zajebisty głos czy to śpiewa czy jęczy hehe!
CDN
Więc tak chciałabym was najmocniej przeprosić ,że tak długo nic tu nie dodawałam i w ogóle . Ale dziękuję Xero V za komentowanie i wsparcie mnie do dalszego pisania . Planuje na to opowiadanie jeszcze jedną lub dwie części. Mam nadzieję , że spodobało wam się i lubicie to co piszę ^^ Czekam na zamówienia :3





Xero V Specjalnie Dla Ciebie W Ramach Podziękowania Dodaje Tą Część Właśnie Dziś :* ~~Kui