poniedziałek, 26 sierpnia 2013

Szansa.2

Witajcie następna część opowiadania pod tytułem Szansa ! Mam nadzieje , że ktoś to czyta... :<




Obudziłem się o 6:30 nie mogąc cię doczekać spotkania z moją nową grupą. Ubrałem , zjadłem i ruszyłem na miejsce spotkania. Po 10 minutach dotarłem do budynku Jellyfish Entertainment. Była dopiero 6:40 ,a spotkanie zacznie się o 7:30. ''Co by tu porobić przez ten czas...''Ostatecznie udałem się na mały placyk znajdujący się obok budynku , i zacząłem huśtać na huśtawce. Strasznie się nudziłem. Patrzyłem jak ludzie przechadzają się ulicami , gdy nagle pod moimi nogami znalazła się piłka , postanowiłem ją podnieść i oddać właścicielowi , który biegł w moim kierunku. Był to dość wysoki chłopak na moje oko gdzieś z 17 lat.

-Ah joesonghabinda !
-Nic się nie stało . Proszę. - podałem mu piłkę uśmiechając się. Wyglądał bardzo ładnie, przystojny , zadbany i ze stylem.
-Gamsahabinda- chłopak uśmiechnął się do mnie i odebrał swoją piłkę- Nazywam się Ravi , może chciałbyś ze mną zagrać?
-Bardzo chętnie. Miło mi cię poznać nazywam się Daehyun.
-Mi też miło, a teraz chodź. -Ravi pociągnął mnie za sobą na boisko gdzie znajdowali się inni jego znajomi i jakieś dwie dziewczyny , które patrzyły maślanymi oczami na najwyższego z nich.-Chłopaki to mój nowy przyjaciel!
-Heh, Ravi ile razy mam ci mówić żebyś nie zawracał innym głowy.
-Właśnie wystarczy , że my musimy to znosić.
-Jesteś taki oschły i okropny Leo hyung! Poznajcie Daehyuna,siedział sam na huśtawkach to go zaprosiłem i się zgodził !
-Miło mi cię poznać nazywam się N , a to jest Ken..-pokazał na blondyna , który próbował poderwać te dziewczyny.- A to jest Leo. - ruchem głowy skinął na czarno włosego chłopaka , którego wcześniej zauważyłem. - Leo chodź do nas i zaczynamy grę  Dobrze to ja i Ravi przeciwko tobie i Leo bo jak widać Ken ma lepsze zajęcie.

Zaczęliśmy grać .Polubiłem tych chłopaków bardzo zabawni i mili ''Chciałbym ,aby zespółu była taki jak oni''. Wygrywaliśmy wraz z Leo 16 : 6.
-Ah Ravi jesteś do niczego!
-Ty jesteś do niczego !
-Oi , oi chłopaki uspokójcie się to tylko gra . -próbowałem ich jakoś uspokoić ale nie wychodziło mi to za dobrze  Zrezygnowany postanowiłem odpuścić i sprawdzić która godzina. ''7:25, za 5minut się zacznie''-Hej chłopaki ja muszę już iść , do zobaczenia !
-Papa Dae!

Ruszyłem w stronę budynku , a gdy do niego wszedłem dowiedziałem się gdzie mam się skierować . Ruszyłem do sali nr.60.
-Annyeong
-Annyeong Dae! Cieszę się , że przyszedłeś, reszta powinna już tu być.A tak właściwie nazywam się Andy.
-Annyeo Andy hyung! Gdzie nasz nowy członek?
-Oto on Jung Daehyun.-Nie mogłem uwierzyć własnym oczom,do saliweszli Ken, Leo, N i Ravi.
-Ah, Dae ty jesteś naszym nowym członkiem ?
-T-tak- powiedziałem jąkając się.
-Ty idioto przecież to jasne ,że to on. -Do Ravi'ego podszedł Leo i dość mocno walnął w głowę.
-Au! Hyung jesteś okropny ! N hyung Leo mnie uderzył
-Heh dobrze mieć choć jedną normalną osobę w zespole. Cieszę się , że będziesz z nami śpiewał Dae – powiedział N głaszcząc obolałą głowę Raviego
-1..2..3..4 ...5 …,a gdzie Sehun?
-Joesonghabnida za spóźnienie...
-Ah Sehun jesteś poznaj ...- Andy hyung podszedł do mnie i kładąc ręce na plecach popchnął w stronę wyższego chłopaka ''Gigant..'' pomyślałem gdy musiałem podnieść głowę aby ujrzeć jego niewinną , a za razem przystojną twarz, aż mi się gorąco na ten widok zrobiło..
-Cześć, jestem Oh Sehun.
-C-cześć, jestem Jung D-daehyun. -podałem mu rękę , a on ją lekko ścisnął .
-No dobrze skoro wszyscy się znają to czas na nagranie ! Idziemy!
Całą szóstką ruszyliśmy za Hyung'iem do sali nagrań w , której nagraliśmy naszą pierwszą piosenkę '' On and On''. Teraz czas nadszedł na choreografie..Eh przyznam się bez kłamania , że wygrałem kilka konkursów tanecznych więc bardzo to lubię .Po jakiejś godzinie na nogach trzymałem się tylko ja i Gigant. Nie powiem niezły jest..

-Teraz idźcie do domów , a jutro zaczniemy nagrania do teledysku widzimy się o 8:15 przy recepcji.

Odetchnąłem z ulgą po usłyszeniu tych słów , w tym momencie marzyłem tylko i wyłącznie o łóżku. Gdy spakowałem wszystkie moje rzeczy wyszedłem z budynku czym prędzej zmierzając do domu.Kiedy już się w nim znalazłem od razu opadłem na miękki materac i zasnąłem, a przez całą noc śnił mi się umięśniony brzuch Sehun...



Brak komentarzy:

Prześlij komentarz