Witajcie następna
część opowiadania pod tytułem Szansa ! Mam nadzieje , że ktoś to
czyta... :<
Obudziłem się o
6:30 nie mogąc cię doczekać spotkania z moją nową grupą.
Ubrałem , zjadłem i ruszyłem na miejsce spotkania. Po 10 minutach
dotarłem do budynku Jellyfish
Entertainment. Była dopiero 6:40 ,a spotkanie zacznie się o 7:30.
''Co by tu porobić przez ten czas...''Ostatecznie udałem się na
mały placyk znajdujący się obok budynku , i zacząłem huśtać na
huśtawce. Strasznie się nudziłem. Patrzyłem jak ludzie
przechadzają się ulicami , gdy nagle pod moimi nogami znalazła
się piłka , postanowiłem ją podnieść i oddać właścicielowi ,
który biegł w moim kierunku. Był to dość wysoki chłopak na moje
oko gdzieś z 17 lat.
-Ah
joesonghabinda !
-Nic
się nie stało . Proszę. - podałem mu piłkę uśmiechając się.
Wyglądał bardzo ładnie, przystojny , zadbany i ze stylem.
-Gamsahabinda-
chłopak uśmiechnął się do mnie i odebrał swoją piłkę-
Nazywam się Ravi , może chciałbyś ze mną zagrać?
-Bardzo
chętnie. Miło mi cię poznać nazywam się Daehyun.
-Mi
też miło, a teraz chodź. -Ravi pociągnął mnie za sobą na
boisko gdzie znajdowali się inni jego znajomi i jakieś dwie
dziewczyny , które patrzyły maślanymi oczami na najwyższego z
nich.-Chłopaki to mój nowy przyjaciel!
-Heh,
Ravi ile razy mam ci mówić żebyś nie zawracał innym głowy.
-Właśnie wystarczy , że my musimy to znosić.
-Jesteś
taki oschły i okropny Leo hyung! Poznajcie Daehyuna,siedział sam na
huśtawkach to go zaprosiłem i się zgodził !
-Miło
mi cię poznać nazywam się N , a to jest Ken..-pokazał na blondyna , który próbował poderwać te dziewczyny.- A to jest Leo. -
ruchem głowy skinął na czarno włosego chłopaka , którego
wcześniej zauważyłem. - Leo chodź do nas i zaczynamy grę Dobrze
to ja i Ravi przeciwko tobie i Leo bo jak widać Ken ma lepsze
zajęcie.
Zaczęliśmy grać .Polubiłem tych chłopaków bardzo zabawni i mili ''Chciałbym
,aby zespółu była taki jak oni''. Wygrywaliśmy wraz z Leo 16 :
6.
-Ah
Ravi jesteś do niczego!
-Ty
jesteś do niczego !
-Oi
, oi chłopaki uspokójcie się to tylko gra . -próbowałem ich jakoś uspokoić ale nie wychodziło mi to za dobrze Zrezygnowany
postanowiłem odpuścić i sprawdzić która godzina. ''7:25, za
5minut się zacznie''-Hej chłopaki ja muszę już iść , do
zobaczenia !
-Papa
Dae!
Ruszyłem
w stronę budynku , a gdy do niego wszedłem dowiedziałem się gdzie
mam się skierować . Ruszyłem do sali nr.60.
-Annyeong
-Annyeong
Dae! Cieszę się , że przyszedłeś, reszta powinna już tu być.A
tak właściwie nazywam się Andy.
-Annyeo
Andy hyung! Gdzie nasz nowy członek?
-Oto
on Jung Daehyun.-Nie mogłem uwierzyć własnym oczom,do saliweszli
Ken, Leo, N i Ravi.
-Ah,
Dae ty jesteś naszym nowym członkiem ?
-T-tak-
powiedziałem jąkając się.
-Ty
idioto przecież to jasne ,że to on. -Do Ravi'ego podszedł Leo i dość mocno walnął w głowę.
-Au!
Hyung jesteś okropny ! N hyung Leo mnie uderzył
-Heh
dobrze mieć choć jedną normalną osobę w zespole. Cieszę się ,
że będziesz z nami śpiewał Dae – powiedział N głaszcząc
obolałą głowę Raviego
-1..2..3..4
...5 …,a gdzie Sehun?
-Joesonghabnida
za spóźnienie...
-Ah
Sehun jesteś poznaj ...- Andy hyung podszedł do mnie i kładąc
ręce na plecach popchnął w stronę wyższego chłopaka ''Gigant..''
pomyślałem gdy musiałem podnieść głowę aby ujrzeć jego
niewinną , a za razem przystojną twarz, aż mi się gorąco na ten
widok zrobiło..
-Cześć,
jestem Oh Sehun.
-C-cześć,
jestem Jung D-daehyun. -podałem mu rękę , a on ją lekko ścisnął
.
-No
dobrze skoro wszyscy się znają to czas na nagranie ! Idziemy!
Całą szóstką ruszyliśmy za Hyung'iem do sali nagrań w , której
nagraliśmy naszą pierwszą piosenkę '' On and On''. Teraz czas
nadszedł na choreografie..Eh przyznam się bez kłamania , że
wygrałem kilka konkursów tanecznych więc bardzo to lubię .Po
jakiejś godzinie na nogach trzymałem się tylko ja i Gigant. Nie
powiem niezły jest..
-Teraz idźcie do domów , a jutro zaczniemy nagrania do teledysku widzimy
się o 8:15 przy recepcji.
Odetchnąłem
z ulgą po usłyszeniu tych słów , w tym momencie marzyłem tylko i
wyłącznie o łóżku. Gdy spakowałem wszystkie moje rzeczy
wyszedłem z budynku czym prędzej zmierzając do domu.Kiedy już się
w nim znalazłem od razu opadłem na miękki materac i zasnąłem, a przez całą noc śnił mi się umięśniony brzuch Sehun...

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz